Dlaczego mieszkam na Tajwanie cz. 2 (Cosplay)

Jak wszyscy wiemy już z filmów zamieszczanych w Internecie, Japończycy mają zdrowp pojerom**bane w głowach.

.

Żeby nikt nie pomyślał, że to odosobniony przypadek, poniżej znacznie gorszy przykład:

I jeszcze na dokłądkę dla tych, którzy uważają, że polskie reklamy są głupie:

http://www.youtube.com/watch?v=B10BxYZqa1Q

Niektóre jednak obyczaje kraju kwitnącej wiśni są bardzo pozytywne.
Otóż raz na jakiś czas japońce przebierają się za postacie z kreskówek. Tym razem byłem na Tajwanie w dniu, kiedy cała impreza (raz w roku) ma miejsce. Oglądajcie i dziwujcie się.

Moment moment. Oszukuję! Tak wygląda zwykłe codzienne życie w tym uroczym zakątku świata! Oni tak codziennie idą do pracy!



.
Niektórzy nie tak obdarzeni przez naturę (no tits) muszą nadrabiać inteligencją aby przyciągnąć uwagę:










.
Mmmm… chyba będę chory….

Praca domowa

Pora na kolejne wygłupy – dzisiejsza praca domowa – zgadywanie słówek.


Polecam uwadze pozycję 10. Nie chce mi się szukać jak jest „grać w bilard”. Zamiast tego postanowiłem poćwiczyć rysowanie ołówkiem.
Wystarczy parę strzałek i gotowe. Zamiast „grać w bilard” jest „zarządzać sprawami wojskowymi bądź armiami”

Dorysowana postać jest w sumie zbędna dla całokształtu dzieła, dodałem ją jednak, bo zwiększa ona atrakcyjność przekazu. Dodatkowo okoronowałem dzieło dodając wiszącą w tle kaligrafię sentencji „Nie zapomnij co zdarzyło się w Ju”. Widać tylko półtora pierwszego znaku, ale pani nauczycielka rozpozna sentencję natychmiast (opis znaczenia sentencji w mojej książce)
Na „mapie dorysowałem kształt Tajwanu i zarys kontynentalnych Chin – tak więc sytuacja taktyczna przeze mnie przedstawiona ściśle odnosi się juz do tematu lekcji – którym są właśnie stosunki chińsko-tajwańskie!

Acha, żołnierz krzyczy „tak jest, generale!”

Praca domowa – ruch drogowy

O tym jaki sajgoj jest na Tajwanie z bezpieczeństwem na drogach niech świadczy choćby wpis o moim wypadku skuterowym.
Dziś miałęm okazję wyrazić swoją opinię w pracy domowej.
Pytanie było: jak poprawić bezpieczeństwo na drogach pięknego kraju jakim jest Tajwan.

Moje odpowiedzi:


1. Zaistalować we wszystkich pojazdach skrzynkę kontrolującą układ kierowniczy. Po tym jak ktoś włączy kierunkowskaz, minąć muszą dwie sekundy i dopiero wtedy da sie obrócić kierownicą.
Komentarz: te skurwiele kierunkowskazu używają wtedy, jak zaczepią o niego przypadkowo rękawem. Wyprzedzanie samochodów i skuterów jest czynnością wybitnie zwiększonego rozyka

2. Wszystkich taksówkarzy wysłać do chińskich obozów pracy.
Komentarz: to mordercy, montaż tego urządzenia wspomnianego wyżej nie jest rozwiązaniem satysfakcjonującym. Trzeba tych ludzi na trwałe usunąź ze społęczeństwa. Moja survival tactics z nimi jest takie: NIEGDY NIE WYPRZEDZAĆ. Jeśli widać, że taksówka nie ma pasażera, trzymać się z daleka. Wtedy taksókarz jedzie i obserwuje – jak ktoś na chodniku podniesie rękę żeby się podrapać po głowie, taksówkarz nie zwracając uwagi NA NIC! zjeżdża w bok w nadziei na nowy kurs!

3. Należy skonsultować z mistrzami akupunktury w kwestii przebiegu nerwów szyjnych i w rencach, a następnie nakazać obowiązek zabiegów: tak przemodelować operacyjnie układ nerwowy kierującego, że ruszyć kierownicą do skrętu może tylko wtedy, gdy głowa skręcona jest w kierunku zamierzonego skrętu.
Komentarz: Montaż urządzeń kontrolnych w samochodach to jedno – na skuterach może być gorzej, bo skręcać można balansując ciałem. Poza tym celem jest bezpieczeńśtwo jadących za skręcającym. A te gnoje jak jadą, i wypadnie im skręcić, to robią swoje całkowicie ignorując co się dzieje za nimi.
To ostatnie zdanie jest całkiem skomplikowane do napisania, więc proszę o pochwałę moich postępó w nauce!