Ameryka Cz. 17 Epilog

Epizod 5: W „domu”


Dwie możliwości:
albo ja mam w telefonie lepszy GPS niż linia lotnicza w samolocie
albo zaliczyliśmy ostrzał z FLAKa.


A tak powitały mnie moje ukochane kubki: wykonane metodami tradycyjnymi, kupione pod grunwaldem.
Niestety na Tajwanie nabrały tej przykrej cechy, że zachodzą pleśnią po kilku dniach nieużywania.

Natomiast ciekawostka co do telefonu, który się zalał w Brazylii.
Po oddaniu do naprawy nie chcieli kasy – dostałem od HTC cały środek nowiutki i za darmo!!!

KONIEC PODRÓŻY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.