Kangurlandia cz. 8 – Cuda tego świata w zombie town.

Zepsuty motocykl zaprowadził do utworzenia przedziwnego łańcucha kolejnych przyczyn i skutków.

Jak już informowałem, rozwalił mi się nieco motocykl. Turlałem się więc na jednym cylindrze kilkaset kilometrów, aż natrafiłem na szrot, którego właściciel mógł i chciał mi pomóc.

Na prowizoryczną naprawę, polegającą na bezsilnym dokręcaniu i tak dokręconych śrubek, zatrzymałem się w miejscowości Mataranka. W wyniku zaskakującej mieszkańców awarii elektryczności, Pozbawiona prądu miejscowość nabrała znamion ZOMBIE TOWN.
Dla osób nieobeznanych z filmami grozy produkcji USA: to miejscowość, z której należy SPIERDZIELAĆ W PODSKOKACH, zanim ktoś cię nie ugryzie, niekoniecznie w dupę. ZOMBIE TOWN zostało już opisane w tym blogu tutaj, więc nie będę się powtarzać z dobrymi tekstami.

DO RZECZY.

Melduję posłusznie, że najpiękniejsza dziewczyna jaką widziałem w swoim niekrótkim już życiu, jest do spotkania i wyrwania (na dzień mojej wizyty nie ma chłopaka) w pubie w miejscowości Mataranka.


Pub przy środkowej stacji benzynowej, nocna zmiana. Polecam dociułać do biletu lotniczego do Australii, bo warto.

Bez zmieniania koloru skóry na niebieski bardziej do ideału znanego z filmu AVATAR zbliżyć się nie można. To porównanie dobrze przybliża to, co ukaże się oczom wytrwałego podróżnika.

Jedyną POTENCJALNĄ wadą tej dziewoi jest to, że praca w barze przy polewaniu drinków zlobotomizowała* ją nieco, co dało się wyczuć w rozmowie.
Piszę „potencjalną”, bo dla wielu panów taki brak obycia w świecie przekazów bardziej skomplikowanych od „poproszę piwo” może być dodatkowym atutem zachęcającym do ożenku.
Wyjaśniam dlaczego: Jak wiemy, w trudnych chwilach ludzie mają tendencję do powrotu do najlepiej utrwalonych zachowań, które najsilniej weszły w psychikę. Czyli np. jak ktoś wygramoli się z autobusu po wypadku, w którym tylko on przeżył, to ogrom tragedii i szok każe mu usiąść i np. zacząć czytać poniewierającą się wśród szczątków gazetę.
Tak więc w przypadku ostrej scysji z piękną panią wystarczy krzyknąć NIE P***** GŁUPOT, TYLKO DAJ MI PIWO!, a ona zamiast odpyskować… podaje. I problem małżeński zażegnany.

I jeszcze tylko wiadomość dla ludzi NIE PISZĄCYCH komentarzy pod postami:
Zdjęcia tej osóbki nie zobaczycie, dranie. A gdzie komentarze!?

——————-
* LOBOTOMIZOWAĆ – ogłupiać, neologizm wymyślony przez pisarza tak słynnego, że nie warto tracić miejsca na pisanie jego nazwiska, w czasie jego wiekopomnej podróży po antypłodach.

Ciąg dalszy: Noc w kraterze

One thought to “Kangurlandia cz. 8 – Cuda tego świata w zombie town.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.