Gdzieś ty był?! Wszyscy cię szukaaaali! (Ameryka Południowa Cz. 15 1/2)

Miałem o tym spotkaniu nie pisać, ale w Polsce w roku 2011 i 2012 nastąpił tragiczny rozwój nazizmu, zwieńczony przybijaniem do tarcz niemieckich dzieci pod Cedynią.


Zmusza mnie do zabrania głosu w tej jakże ważnej debacie społecznej.

 

Oto moja relacja ze spotkania z Wodzem, pisana na gorąco:

==========================
Argentyna, Patagonia, godzina 8.42
W połowie drogi z Błones Ajres do przełęczy w Andach zajechałem na farmę przy drodze, bo musiałem do toalety.

Zbliżyłem się do zamkniętych drzwi i poprosiłem o skorzystanie z Winstona Churchilla (WC)
Głos zza grubych dębowych drzwi spytał mnie:
– A masz własny papier?
– MAM!!!! Po nauczce z Australii (gdy zbezcześciłem moją ulubioną powieść) nigdzie się bez niego nie ruszam!
I pokazałem:

(jeszcze wtedy nie wiedziałem, że oprócz załatwienia żeby „piss” był „saved”, tego ranka miałem konwersacje z Herr H.)
Czytaj więcej