Sztuka nowoczesna – pasożyt na zdrowej tkance społeczeństwa

Niestety na Tajwan przywiało różne nieszczęścia, które od lat drążą swą zgnilizną społeczeństwa zachodu. Trapią do tego stopnia, że na trwałe wrosły w życie społeczne i stały się niewidzialne dla noszącej je zdrowej tkanki społecznej.

Jak tasiemiec, wczepiony we wnętrzności organizmu, zawłaszczający jego życionośne soki, stały się jego nieodłączną częścią.

dsc00573

Słabo mi się zdjęcie zrobiło – ten pan (pewnie to autoportret artysty ha ha!) żre włąsne gówno.
O pardon – przecież mówimy o sztuce! Ten pan kontentuje się bukietem smaków swojego własnego (tak zakładam) dzieła!

Niestety sytuacja nie jest śmieszna. W tym muzeum roi się od milusińskich, a wkrótce milu-Świńskich. Tak – minie jeszcze parę lat podziwu dla takiej sztuki, i te pociechy swoich rodziców będą uczestniczyć w opisanej przeze mnie wcześniej Sodomii: http://madeintaiwan.gavagai.pl/?p=752

dsc00577

——————————-

Oto co pisze mistrz Heinelin o sztuce nowoczesnej:


<!– @page { size: 8.5in 11in; margin: 0.79in } P { margin-bottom: 0.08in } –>

– Dlatego że świat oszalał, a sztuka zawsze odzwierciedla ducha epoki. Rodin umarł mniej więcej wtedy, kiedy zaczęło się ogólne wariactwo. Jego następcy dostrzegli cudowne rzeczy, jakich dokonywał ze światłem, cieniem, masą i kompozycją, i próbowali go naśladować. Nie potrafili jednak zrozumieć, że mistrz opowiadał swymi dziełami historie obnażające wnętrze ludzkiego serca. Pogardzali sztuką, która cokolwiek opisywała, nazywając ją dosłowną i poświęcając się jak jeden mąż abstrakcji. – Jubal wzruszył ramionami. – Nie mam nic przeciwko abstrakcyjnym wzorom, bo znakomicie nadają się na tapety lub wykładzinę podłogową, lecz s z t u k a polega na wywoływaniu u odbiorcy żalu i przerażenia. To, co robią współcześni artyści, jest pseudointelektualną masturbacją, natomiast sztuka kreacyjna to stosunek seksualny, podczas którego artysta pobudza emocjonalnie publiczność. Pacykarze, którzy tego nie chcą robić, albo nie potrafią, tracą publiczność. Przeciętny człowiek nie kupi dzieła sztuki, na które pozostaje zupełnie obojętny, a jeśli nawet kupi, to tylko dlatego, żeby odliczono mu to od podstawy opodatkowania.

[…]

<!– @page { size: 8.5in 11in; margin: 0.79in } P { margin-bottom: 0.08in } –>

– Hmm… Trzeba nauczyć się patrzeć na sztukę, ale z drugiej strony artysta powinien posługiwać się zrozumiałym językiem. Większość tych pacanów n i e c h c e mówić w języku, którego ty lub ja moglibyśmy się nauczyć. Wolą krzywić się z pogardą, ponieważ ?nie jesteśmy w stanie? pojąć, o co im chodzi, jeżeli w ogóle chodzi im o cokolwiek. Niezrozumiałość pełni rolę parawanu dla niekompetencji. Ben, czy m n i e nazwałbyś artystą?

Obcy w obcym kraju
———————————


Uch, nie che mi się w tym rzeźbić. Chyba te rozważania o sztuce współczesnej oraz autor, a raczej Twórca przez duże Te dzieła konsumpcyjnego które sfotografowałem, zainspirował mnie, bo zachciało mi się do kibla i idę tworzyć własne dzieło.

dsc00575

Offtopic: 90 lat samochodów marki Bentley

Bentleye zawsze w osobliwy sposób łączyły piękno, moc i elegancję. Dziś mija 90 lat od zarejestrowania firmy Bentley, przez londyński urząd. Z tej okazji postanowiliśmy przybliżyć historię marki produkującej samochody dla sławnych i bogatych.

Marka Bentley to spełnienie marzeń Waltera Owena Bentleya urodzonego inżyniera, który chciał projektować i produkować samochody sportowe. Dziś jego nazwisko sławią na całym świecie potężne, szybkie, luksusowe i nadal fascynujące samochody o sportowej duszy.

Cała informacja tutaj.

I najlepszy komentarz:

cars-compet_01

Czytaj więcej

Korea – czyli inny rodzaj skosnookich

Przybywszy do Korei (niestety tylko południowej) poczułem się przez chwilę jak Wy! Tak- do was mówię, Polaki.

A uczucie wynikło z nieobecności napisów pisanych w ludzkim języku. W waszym wypadku chodziłoby o znaki pisane za pomocą alfabetu łacińskiego. W moim – o chińskie krzaki.
Wobec Koreańskich gryzmołów (na zdjęciu poniżej), całkowicie różnych od Chińskich, okazałem się bezsilny. Efektem było kilka dni żarcia w McDonaldzie i wsysania sucharów z colą.

Tak czy inaczej na jakieś cuda gastronomiczne (tj. kotlet schabowy na przykład) nie liczyłem.

Na szczęście mieszkańcy, w przeciwieństwie do Tajwańczyków, osiągnęli wyżyny poczucia humoru.


Czytaj więcej

Dlaczego siedzę na Tajwanie

W niniejszym poście wyłożę jasno i jednoznacznie, dlaczego siedzę na Tajwanie, a nie w Eurokołchozie,  Euroregion Polska.

Argumentację wesprę na dwóch aspektach: policji i służbie zdrowia. Zdarzenia opisane jak najbardziej autentyczne.

1. Policja i wymiar sprawiedliwości:

Policja na Tajwanie bryka sobie na skuterkach. Na zdjęciu poniżej oprócz Policjanta widoczna jest blokada uliczna – obszar dookoła pałacu prezydenckiego został odcięty od reszty miasta.

Zrobiono tak dlatego, że byłego prezydenta Tajwanu posadzili – TAK!!! – za malwersacje finansowe i były jakieś protesty – nie wiem tylko jaka była natura spontanicznych wystąpień mieszkańców miasta – niezadowolenie, czy radość z wyżej opisanego stanu rzeczy. W każdym razie gość (prezydent) przesiedział na dołku razem z kilkoma kompanami ponad miesiąc do procesu.

dsc00506

Czytaj więcej