Unia Europejska szykuje się do boju!

Błądząc bez mapy po obrzeżach metropolii zamieszkałej przez 7 milionów ludzi ( tutaj: Tajwańczyków), można trafić na bardzo ciekawe rzeczy. To jednak, com uwidział dnia 27 maja AD 2006 po prostu mnie zamurowało, tak jak tych oto poniżej słynnych pogromców nazistów.

A zobaczyłem to:
Filia Pruskiego Powiernictwa w Tajpej

Jak się okazuje, w cieniu nowoczesnych wieżowców, barów z ohydnym jedzeniem i stosów podzespołów komputerowych walających się wszędzie, a z których Tajwan słynie jak świat długi i szeroki, znalazły swoją niszę życiową niedobitki Wermachtu i innych ideowych zwolenników zjednoczenia Europy.
Napis po chińsku głosi: ” Drużyna Niemieckich Żołnierzy”

Korzystając z porażającej ludzką wyobraźnię odległości, oraz z przykrywki pseudodemokratycznych przemian i wizerunku życia publicznego na Tajwanie, zawiązało się tajne stowarzyszenie rozsławiające wśród miejscowej ludności znane Polakom umiejętności techniczne. Tu konkretnie chodzi o naprawę skuterów i motorów. Pod tą bowiem fasadą kryje się azjatycka jaskinia nazizmu.
Rozbeszczelniła się ta socjalistyczna hołota do tego stopnia, że ulubione logo naszych odwiecznych przyjaciół Europejczyków wystawiła bezwstydnie na światło białego dnia.

Sieg HAIL!!
12020019.jpg
r881.jpg

Ha! Jeśli teraz mnie oskarżą, to co najwyżej o ksenofobię i antysemityzm. Na pewno nie o wsteczne poglądy, bowiem pan Niemiec miał je bardzo nowoczesne – opowiadał się wszak za zjednoczoną Europą. Cóż może być bardziej wzniosłego??

Jedna uwaga. Nie polecam dłuższego przebywania pod miejscem, gdzie zrobiłem zdjęcie. Poddenerwowany właściciel może nas kawałek pogonić, tak jak poniżej.
c36.jpg

A moje plany są takie. Pójdę tam i im powiem, że jak nie zmienią logo, to będą musieli przepraszać Żydów za Jedwabne.

Wyścigi smoczych łodzi

Tajwańczycy i inne skośnookie dziwolągi i ryżozwierze, oprócz wciskania kości pamięci do kart rozszerzeń, szycia dżinsów i straszenia Amerykanów że jako pierwsi dolecą na księżyc, mają inne dziwne hobby. Jest to mianowicie chlapanie się w wodzie za pomocą wiosła i łodzi w kształcie smoka.

Oczywiście zwykle kończy się tym:
!!!!114615535655416705.jpg
(foto z Internetu)

Na moich oczach też się wygrzmocili i zrobili grzyba. Byli to jednak jacyś kolorowi studenci.
I teraz ja nie wiem, ci Tajwańczycy to chyba nie wiedzą. że czarni (biali inaczej) nie umieją wiosłować, bo jakby umieli, to by się nie dali złapać (łowcom niewolników) w siatkę na własnym podwórku. Strach takim wiosło dawać do ręki. HA HA HA
052600071.jpg

Prawdziwe zawody zawodowców wyglądają tak:
05260026.jpg

Tak gnają jakby ktoś krzyknął że mięso rzucili (idiom niezrozumiały pewnie dla młodszego pokolenia – zapytajcie rodziców o co chodzi).

Mi przypadło dołączyć do drużyny skompletowanej z dwóch katolickich kościołów. Bardzo są oni różni od nas Polaków-Katolików.
05240004.jpg
To rozśpiewana wesoła gromadka, bardzo sympatyczna i rozpieszczona. Zdjęcie poniżej. Czytelnicy z żyłką detektywa z pewnością zauważą, że nie powstrzymałem się przed zrobieniem koszulki ze zdjęciem nr 1 w roli głównej.
Z tyłu umieściłem napis
longzhou2.jpg
co wykłada się na „England expects that everyone will do his duty”, czyli słynny rozkaz admirała Nelsona. Oczywiście zmieniłem England na Taiwan, żeby pasowało. HA HA HA!