Cz. 12 – Paragwaj i wodospady Iguazu (2000km na gazie)

Paragwaj przywitał mnie za pomocą asfaltu (czasami jeszcze droga odgrażała się takimi niespodziankami – generalnie było trzeba jechać bokim drogą polną, ale ludzie,w tym i ja, radzili sobie jak mogli) … i przyjaznych i znudzonych żołnierzy Którzy napoili mnie z kompanijnego kufla i dali wodę na drogę. Mam od nich zarąbisty suwenir w postaci plakietki. […]