Wojna skuterów z samochodami

Jak już donosiłem (co za brzydkie słowo), Tajwańczycy to bardzo spokojni ludzie. Sferą, w której sobie kompensują tą głęboko zakorzenioną grzeczność jest ruch uliczny. Na codzień wygląda to mniej więcej tak: – wsiadając na sprawdzam, czy wisi mi na szyi nieśmiertelnik z napisaną grupą krwi, – zakładam kamizelkę kewlarową, dwa kaski (dla większej ochrony) i […]