Wyprawa noworoczna 2011

Z deszczowego Tajpej trzeba się raz na jakiś czas wyrwać po porcję witaminy A, czy której tam, która powstaje pod wpływem Słońca, czyli gwiazdy najbliższej Ziemi. Wieczorno-nocna wyprawa zakończyła się sukcesem. Światło na końcu tunelu nie okazało się pędzącym z naprzeciwka pociągiem pancernym, ale słońcem. Jak zwykle moja droga prowadziła przez szereg niebezpieczeństw. Przejechałem też […]