Ostatnie podrygi buszmena

Jeszcze 10 lat temu byłoby to niemożliwe technicznie. Dwadzieścia late temu – byłby to dobry pomysł na opowiadanie SF. Dziś to brutalna rzeczywistość. Internet jest wszędzie. Ostatnie dni podróży po Australii. Zdjęcie obozowiska pośrodku buszu. Po 5 minutach od zrobienia jest już dostępne czytelnikom z całego świata!

Kangurlandia – Epilog

Tak więc dokonało się – na przestrzeni czasu mojej wyprawy wchodziłem na góry i zbocza, oglądałem dziwne zwierzęta i penetrowałem jaskinie. Jadąc drogami i wertepami przejeżdżałem przez mosty (a także ich brak) oraz tunele. W zasadzie najeździłem się tak dużo, że jedyny tunel, przez jaki nie przeszedłem, to przewód pokarmowy krokoryla różańcowego (Crocodylus porosus). Tak […]

Kangurlandia cz. 15 – Gura imienia sługi masonów (dlatego przez "u")

Ranek zastał mnie w mokrym namiocie – jak zwykle zresztą przez ostatnie dni. trochę popadało i, jak to w górach, co chwila groziło dalszym intensywnym deszczem. Jednak to mnie nie powstrzymało przed eksplorowaniem historycznych pozostałości po XIX-wiecznej kolonizacji Australii. . Stopniowo jednak przejaśniało się . A  gdy po pewnym czasie dotarłem do małego górskiego miasteczka, […]

Kangurlandia – E.T. dzwoni do domu

Tragiczna awaria mojego pojazdu marki Yamaha sprawiła, że dalej trzeba było awanturować się na piechtę. Ta nie do końca pozytywna sytuacja nie zmusiła mnie jednak do przerwania podróży. “NEVER GIVE UP! NEVER SURRENDER!” jak mówili słynni bohaterowie , których heroiczne czyny można obejrzeć w historycznym filmie dokumentalnym pt. Galaxy Quest. Śmiało podążyłem więc ku mojemu […]

Czyli jednak!

Odcinek specjalny. Właściciel tego kolesia z sądu, który się raz zerwał ze smyczy: (szczegóły tutaj: http://www.pardon.pl/artykul/6977/skandal_czlowiek_lecha_walesy_uderzyl_kamerzyste_zobacz był jednak agentem o ps. BOLEK! Miłego czytania, sługusy POstkomunizmu!!! W śmierdzącej Wyborczej tego nie przeczytacie! W śmierdzącej wyborczej przeczytacie za to, że za nawałę medialną odpowiedzialni są “wszyscy” a nie zasrana GW z apelem durnia Wajdy na czele. […]

Kangurlandia cz. 12 – Van Diemen's Land

(część pościgowa w trakcie pisania) Tasmania to kawałek Australii, który obraził się na resztę tej wyspy i odpłynął kawałek na południe. W związku z tą okolicznością, aby się na nią dostać, należy kupić bilet na miejscowy odpowiednik promu Heweliusz. Po przymocowaniu motoru do podłogi (pokładu) można zabrać się za podziwianie morskich bałwanów w całkowitej ciemności. […]

Kangurlandia cz. 11 – Święte góry

Po środku samego środka Australii planiści wybudowali świętą górę Aborygenów, zwaną przez nich samych ULURU, a przez potomków bandytów i złodziei, zsyłanych do Australii przez Imperium Brytyjskie – AYER’s ROCK. Po krótkim objeździe na motorze, spróbowałem dogadać się z górą, aby pozwoliła mi na drodze wyjątku wejść na swój teren. – Święta góro! – zawołałem. […]

Kangurlandia cz. 2 – Operacja Pustynna burza i poszukiwanie diamentów

Poprzedni odcinek: Kangurlandia cz. 1 geograficzne i astronomiczne uwarunkowania specyfiki australijskiej Operacja “Pustynna burza” Przez dwie godziny zblizałem się do burzy, która co chwila rozświetlała się błyskawicami. Osoba jadąca na motorze powinna w takiej sytuacji przeczekać piorunobicie w bezpiecznym miejscu, gdyż nie jest wyposażona w klatkę faradaya, którą jest zazwyczaj samochód. Ja jednak zamiast klatki faradaya […]

Kangurlandia cz. 3 – Kradzież motoru oczami Sherlocka Holmesa

Poprzedni odcinek: Operacja Pustynna burza i poszukiwanie diamentów   Sherlock Holmes to postać budząca podziw u wszystkich. Jest tak ze względu na niesamowitą wręcz spostrzegawczość i umiejętność kojarzenia ze sobą faktów. Najsłynniejsza opowieść o tej budzącej zazdrość umiejętności tutaj: Sherlock Holmes was helping Watson with his taxes. To the smug face of Sherlock, an overjoyed Watson […]

Kangurlandia 9 – Noc w kraterze i krater w nocy

W tym rozdziale: Niczym w dziewiętnastowiecznej powieści nasz bohater osiągnie środek czasoprzestrzenny swojej podróży. Spędzi noc w największym kraterze w Australii. Ponadto o nocnych spacerach i co z tego wynikło. Noc w kraterze położonym* 100 km od najbliższych siedzib ludzkich stała się historyczną koniecznością z uwagi na zainteresowania astronomiczne piszącego te słowa. ——— * e […]