Kangurlandia cz. 6 – Nocne safari

Poprzedni odcinek: Kangurlandia cz. 5 – Poziome wodospady Po obejrzeniu poziomych wodospadów przyszedł czas na wyprawę po krzakach, czyli w busz. Przejazd across country, albo jak mówią na to w Australii, przez OUTBACK, zaczęła się w miasteczku DERBY. Do wyboru była trasa krótsza (200km) i dłuższa (300km po wertepach i w dodatku zamknięta dla ruchu turystycznego). […]

Kangurlandia cz. 4 (Epizody z życia motocyklisty)

Poprzedni odcinek: Kangurlandia cz. 3 – Kradzież motoru oczami Sherlocka Holmesa Ja nie chcę narzekać, ale minęlo już 48 godzin od mojego przyjazdu, a ja nadal nie widziałem Kangura. Spodziewałem się, że w nocy jak będę spał wyląduje mi na głowie – tajwańskich zwierząt narodowych karaluchów. Dopisane później: OK, już zobaczyłem. Zapoznany Australijczyk zabrał mnie na […]

Kangurlandia cz.1 – Siła coriolisa a sprawa polska

Tak jak widać na globusie, w Australii wszystko jest do góry nogami albo w inny sposób na odwrót niż w uczciwym kraju. – Jedzenie zamiast tanio – jest drogo. – Samochody atakują przechodniów ruchem lewostronnym zamiast prawostronnym itp itd. Najgorsze jednak komplikacje są z tzw. siłą koriolisa, to siła powstająca w wyniku ruchu wirowego Ziemi […]

Kangurlandia cz. 0 – Prolog: A miało być tak pięknie…

WPIS KU POŻYTKOWI TYCH, KTÓRZY TEŻ CHCIELIBY WYJECHAĆ DO AUSTRALII Przejechanie taksówką z lotniska 4km (CZTERY!!!!! KM) kosztowało 18AUD (x2.60 = 45PLN). Na szczęście jechałem do spółki z miejscowym gościem, z którym przesiadłem się do autobusu ZKM. Licznik się kręcił jak wściekły pulsar (to taka gwiazda). Nie zrobiłem zdjęcia, bo myśli zaprzątnięte miałem planami natychmiastowego […]

Wieże Saurona i Malezja (wpis będzie uzupełniany)

Metro w Koala Lumper – nocą. Zrobiło się całkiem czarno nie tylko ze względu na porę dnia. Widoczni na zdjęciach pięknie opaleni pasażerowie przypomnieli mi sceny z nowojorskiego metra. … w którym jak wiadomo dzieje sie na tle rasowym wiele rzeczy. Na wszelki wypadek poprosiłem współpasażerów o zgodę na zdjęcie. Mimo wszystko bałem się, że […]