Stało się! Inwazja na Tajwan!!!!

Ok, to chyba najlepszy numer jaki w życiu odwaliłem. Jest to klip wideo do teledysku – zmontowany w ramach  pracy domowej na jedne zajęcia o literaturze.
Zadanie: nakręcić własny film do wybranego dowolnie teledysku/piosenki. Film powinien zawierać tzw. schemat mityczny – tzn.:
– bohater zaczyna w normalnym świecie, wszystko jest w porządku, no surprises;

– jednak potem dzieją się cuda – np. Alicja nagle znajduje się w Krainie Czarów bo pogoniła za białym królikiem, albo bohaterka zaczyna latać w powietrzu jak na początki Matriksa

– bohater odbywa podróż w celu realizacji jakiegoś zadania (np. wrzucić pierścień do wulkanu)

– bohater przechodzi szereg trudności oraz podejmuje przełomowe dla siebie decyzje.

Ale nie uprzedzajmy faktów!

Do pełnego ukontentowania się moim dziełem, potrzebujesz, drogi czytelniku, małego wprowadzenia w historię i współczesność Tajwanu. Proszę przeczytaj wszystkie opisy,a dopiero potem zapuszczaj film!Inaczej nie zrozumiesz śmiesznych momentów, tzw. XIAO-DIAN!

———– Lekcja Chińskiego —————–

xiaodian

Xiao dian – (def.) moment kiedy trzeba się zaśmiać z czyjegoś dowcipu; dosł. punkt śmiechu
Xiao-dian na-li? – pytanie, które zadajemy jak ktoś opowie debilny dowcip i nie wiadomo czy się śmiać czy płakać; dosł. śmiechu-punkt-gdzie?. W wolnym tłumaczeniu: “czy już mam się śmiać, debilu?”

————– Koniec lekcji chińskiego

1. Najwyższy budynek na świecie
To do niedawna najwyższy budynek na Ziemi – ‘Taipei 101’ – wizytówka miasta Tajpej, a bardziej przyziemnie – jedyne miejsce w siedmiomilionowym mieście, gdzie można kupić musztardę, masło i szynkę, i inne rzeczy które zasługują na swoją nazwę, w przeciwieństwie do tego, co tu w sklepach uchodzi za musztardę, masło i szynkę.
t101
Obecnie najwyższy budynek jest w Dubaju. I chyba zostanie najwyższy. Nie dlatego, że jego właściciele profilaktycznie wykupili abonament u terrorystów na kasowanie konkurencji. Po prostu Dubajczycy tak to sprytnie wymyślili, że w każdej chwili mogą dobudować co najmniej kilka pięter – nie powiedzieli ile. Tak więc próby bicia rekordu będą zawsze strzałem w ciemno.

Tak wygląda wejście główne do tego Tajpejskiego cuda architektury:

t101-entrance

2. Polityczne bagno – relikt Zimnej wojny
Może nie wszyscy wiedzą, ale Tajwan jest obszarem politycznie niestabilnym. Tzn ze względu na historyczne zaszłości, Chińczycy mówią że Tajwan należy do Chin, Tajwańczycy mówią że wcale nie. A Amerykanie siedzą z boku i sprzedają jednym i drugim broń i technologie za grube miliardy $$.
———————- informacje na poważnie —————

w miarę obiektywnie jest napisane tutaj:
http://polish.cri.cn/chinaabc/chapter10/chapter100601.htm

Wyczerpujący opis (świetny) jest tu: http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Tajwan,stosunki_dwustronne,Chiny

——————- dalej znowu jaja ————————-

Zamieszania przy tej sprawie jest od cholery i starczyło by śmiesznych rzeczy do wypełnienia pięciu takich blogów jak mój.
Jeden odprysk tej sytuacji: W zeszłym roku w całym Tajpej pełno było porozklejanych na mieście takich plakatów i bilbordów:

taiwan-onz

Tłumaczenie dosłowne PODAJ POMOCNĄ DŁOŃ TAJWANOWI, ABY PRZYJĘTO GO DO ONZ!
Było to częścią ogólnej kampanii związanej z tym, że Tajwan nie jest uznawany za niepodległe państwo, tylko ma status “w zawieszeniu” i nie może zapisać się do ONZ.
W filmie, który zaraz będziecie mieli zaszczyt obejrzeć, ten żółty plakat płynnie zmienia się w moje dzieło:

taiwan-onz2

Tłumaczenie: JEDEN KRAJ [CHINY] I JEDEN SYSTEM [znaczy się w domyśle komunistyczny terror]*. – TAJWAN WRACA DO MACIERZY [pisane znakami chińskimi uproszczonymi, które obowiązują na kontynencie, a które Tajwańczycy “jak chcą to przeczytają”] + BONUS SPECJALNY – SPASIONA MORDA PRZEWODNICZĄCEGO MAO.

* W czasie burzliwych debat jak można by oba kraje połączyć, pada często pojednawcze hasło “Jeden kraj – dwa systemy” – co miałoby stanowić ewentualny kompromis: Tajwan stanie się niekwestionowaną częścią Chin, ale zachowa swój ustrój polityczny, walutę itp – zupełnie jak Hong Kong, który wrócił do Chin w 1997, ale nadal jest normalna granica z paszportami między nim a resztą Chin.

Tak więc moje hasło – “Jeden Kraj – Jeden System” jest przednim dowcipem na Tajwańczykach (dla nich samych nie jest śmieszny), którzy w odpowiedzi na hasła typu “JEDNE CHINY” odpowiadają:  ” ZGADZA SIĘ!!  – JEDNE CHINY  – JEDEN TAJWAN!! I poszli won komunisty z naszej wyspy, bo zaraz poleci w niebo nasze dwieście F-16!!! i zobaczymy!”

Tak, kochani – Tajwan ma ze 200 tych wspaniałych i niezawodnych maszyn! Kiedyś nawet nasz premier Miller się takim przeleciał (i niestety nie rozbił). http://www.f-16.net/f-16_users_article19.html

.

3. Bunkier

5 godzin szukałem tego miejsca na skuterze – zapamiętałem tylko odcinek wybrzeża, do którego zaprowadzili mnie raz Tajwańczycy 2 lata wcześniej. Jest to posterunek obserwacyjny na wschodnim wybrzeżu – w miejscu potencjalnej inwazji na Tajwan.

bunkier

.

4.  Wu-wang-zai-Ju

wuwangzaiju

To napis na opuszczonym bunkrze na zdjęciu, oraz w wielu (naprawdę wielu) miejscach na Tajwanie – na wiaduktach, umocnieniach dróg górskich, opuszczonych pomnikach, starych budynkach stojących w zapomnianych miejscach.

W 1952 roku idiom ten użył Czang Kaj-szek , prezydent Republiki Chińskiej na Tajwanie. Posłużył on do oddania sytuacji Rządu Narodowego w początkowych latach po ucieczce z kontynentu przed komunistami. Odniósł się wtedy do  opowieści: Państwo Yan (?) podbiło niemal całe Qí (?). Władca Qí, oblegany w ostatnim skrawku swojego państwa, miejscu zwanym Ju, zdołał wtedy zmobilizować armię do rozpaczliwego wysiłku. Przeprowadzono kontratak i odepchnięto siły inwazyjne od ostatniego bastionu obrońców. Wkrótce po tym odzyskano całe utracone na rzecz Y?n terytorium.

Czyli taka chińska starożytna Częstochowa i zmagania Kmicica z kolumbryną i Szwedami.
Zdanie  wu-wang-zai-Ju występuje na początku i na końcu mojego teledysku – proszę doceńcie to drugie wystąpienie – zgodne jest z konwencją kręcenia filmów tą, że początek i koniec akcji filmu dzieje się w tym samym miejscu – np. Szeregowiec Ryan zaczyna się i kończy na cmentarzu.

.

5. A propos inwazji:
– bo o tym jest film, to czarno biały kawałek jest wycinkiem ze słynnego filmu “Najdłuższy dzień”! O czym jest ten film to chyba tłumaczyć nie muszę, prawda?

longestday

.

6. Żołnierz w bunkrze:

enemy_spotted

Tytuł zdjęcia: DZIELNA STRAŻ WYBRZEŻA WYKRYŁA WŁAŚNIE FLOTĘ INWAZYJNĄ

To koleś, którego zgarnąłem “z łapanki”, tzn. przygotowałem kamerę i poprosiłem o “5 minut pomocy” pierwszego spacerowicza, który się nawinął.
Gość był  tam ze swoją dziewczyną, która mu trochę tłumaczyła co ma robić, bo sam nie znał angielskiego a ja nie za bardzo potrafiłem wytłumaczyć po chińsku jak ma się poruszać.
Grał genialnie. Zrobił wybitnie głupkowatą rozdziawioną ze zdziwienia gębę na widok wy-ima-gino-wanej (trudne słowo) floty chińskiej. Zasługuje na Oskara; napisałem nawet do Stevena z rekomendacją, ale jeszcze nie odpisał.
Najlepsze jest to, że koleś, gdy był w wojsku, SŁUŻYŁ WŁAŚNIE W OBRONIE WYBRZEŻA!!!! Ale zbieg okoliczności! HA HA HA

Po ukończeniu filmu wysłałem mu linka z filmem i jego zdjęciem wmontowanym w gazetę, i stwierdził on z zadowoleniem: “Chociaż raz w życiu trafiłem na czołówki gazet”

imgp5496_ok

Wracając do filmu: Żołnierz posiada następujące elementy uzbrojenia Straży Wybrzeża  Tajwanu:

coastguard

– plakietka na rękaw oryginalna. Kupiłem z demobilu – STRAŻ WYBRZEŻA REPUBLIKI CHIŃSKIEJ!!

– lornetka – pożyczona. Oczywiście  Made in China! HA HA HA

– hełm (w sumie nie wiem czy przez samo h czy ce-ha) oryginalny z armii tajwańskiej. Mam go teraz w domu i czasem zakładam go zamiast kasku, żeby jeździć na skuterze.

– moja ulubiona wojskowa kapota, którą gość założył na czas kręcenia filmu.

.

7. Komunistyczny wampir

comunist-vampire

Ta scena filmu została zainspirowana autentycznymi czytankami i kolorowankami dla tajwańskich dzieci, które to kolorowanki pochodzą z lat 1950-60. Miałem je w ręku i przeglądałem, niestety nie mam oryginałów. Możecie sobie sami jednak wyobrazić, że autorzy dorysowali komunistom rogi, ogony, zęby, dodali tuszy (bo komuniści to świnie, zboczeńcy i sodomici) oraz dokonali innych korekt mających dowodnie wykazać, że komunizm czający się na kontynencie to zło wcielone.

Jeden z plakatów Chińskich: Oczywiście że [pogonimy precz amerykańskich imperialistów i] wyzwolimy Tajwan!

tailib05

.

8. Dodatkowy twist

redbookNa zdjęciu: profesor z czapką rewolucyjną z czerwoną gwiazdą przegląda z głupawym uśmiechem zawartość książki z cytatami z Mao, a uczniowie posłusznie wpatrują się w podobiznę przewodniczącego i udają ze słuchają.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Ci, którzy zdają sobie w całej pełni sprawę, jak zwyrodniałe poczucie humoru posiadam, nie zdziwią się wcale, na wieść, że temat wyeksploatowałem do maksimum.
Otóż poprosiłem jednego profesora na zajęciach, aby pozwolił mi zrobić ujęcie, że niby na uczelniach na Tajwanie już zagnieździli się komuniści i indoktrynują ze słynnej czerwonej książeczki.

To tak jakby jakiś murzyn przyjechał do Polski, nakręcił film o kampanii wrześniowej 1939 i kazał wam przeglądać Mein Kampf Hitlera.
.
.
.
Na dodatek jeszcze – dla dodania finezji – zrobiliśmy jedno ujęcie przed główną bramą UNIWERSYTETU POLITYCZNEGO. (To jest ta scena ze zmieniającym się bilbordem.)
Na tym uniwersytecie jeszcze w latach 1980-tych uczyła się elita Kuomintangu – czyli tej partii narodowej, która rządzi i rządziła Tajwanem. Do połowy lat 1980-tych rządziła zresztą żelazną ręką – na Tajwanie  był stan wyjątkowy, kary śmierci za politykę i opór władzy itp itd.

nccu

.

.

9. Rekwizyty:

peter-communistpig

na zdjęciu to ja!  – zrobiłem tak jak Hitchcock, który zawsze pojawiał się przez choćby kilka sekund w swoich filmach. Jak zrobił film o rozbitkach ze statku płynących szalupą, to zrobili tak, że zdjęcie Hitchcocka było wydrukowane w gazecie, która unosiła się na wodzie tuż przy tej szalupie HA HA HA

A co do rekwizytów – całkiem często jestem w komunistycznych Chinach w różnych sprawach biznesowych. Przy okazji kupuję różne dziwne rzeczy:
czerwoną książeczkę z myślami przewodniczącego
czapkę aktywisty robotniczego z czerwoną gwiazdką z przodu
kapotę porządkowego – charakterystyczny płaszcz policjantów którzy w Chinach stoją na każdym większym skrzyżowaniu i pilnują porządku.
Rzeczy te przydały się do filmu jak ulał. W tle ponownie słynny budynek Taipei 101.

.

10. Mały retusz w panoramie miasta

Aha, oto mauzoleum Ojca Narodu, czyli gościa, który w 1911 za pieniądze Amerykanów rozwalił swój kraj i ustanowił w Chinach DEMO-KREACJĘ oraz REPUBLIKĘ CHIŃSKĄ (tak oficjalnie nazywa się Tajwan jako państwo).
To jeden z najlepiej rozpoznawanych punktów w całym mieście – bardzo charakterystyczna architektura. Zobaczcie sami.

A poniżej to widok Bramy pałacu cesarskiego w PEKINIE – PLAC TIANAN MEN. To jest to miejsce gdzie chińscy czołgiści rozjechali raz studentów walczących o demokrację.
tiananmen

Po co wam ta informacja – zobaczycie za chwilę w filmie!

.

I jeszcze tzw. TRIVIA, czyli ciekawostki o filmie:
1. Planeta na końcu teledysku to WENUS – o podróży na którą jest w piosence.

2. Parę dni po nakręceniu filmu, napisałem do jednej z dziewczyn, która w nim występowała, że zgłosił się do mnie jakiś gość z wydziału politycznego służb specjalnych i zażądał oddania wszystkich kopii filmu.
I ta dziewczyna to kupiła HA HA HA!!! Przetrzymałem ją przez parę minut zanim nie wytrzymałem ze śmiechu!!!

.

I teraz jesteście już gotowi do oglądania!!!

ZALECAM ŚCIĄGNIĘCIE FILMU NA KOMPUTER STĄD: http://chomikuj.pl/chironcompany/zachomikowane/Europe-The_Final_Countdown_(video_by_Gloria*2c_Peter_and_Fion)v2.0.avi

I ewentualnie jeszcze tu mirror: https://dl.dropboxusercontent.com/u/67054960/Europe-The_Final_Countdown_%28video_by_Gloria%2C_Peter_and_Fion%29v2.0.avi

(na Youtube poniżej zrobiła się trochę słaba jakość, niestety)

* * *

no images were found

AND THE OSCAR GOES TO……

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *