Cz. 3. Wyspa Wielkanocna i ponowna odsłona konkursu bożonarodzeniowego

No Comments

Któż z nas nie pamięta wiekopomnych słów jakie padły w filmie Truman Show?

You can’t go any farther, because you start coming back

Ponieważ jednak w oryginalnie zapodanym celu, czyli wyspach Fidżi, jest totalny burdel i łatwo można obudzić się z maczetą w plecach, rolę produktu zastępczego przejęła w mojej wersji Wyspa Bożonarodzeniowa.

To ta na której są takie rzeźby:
IMGP8505---

Pierwsi ludzie przypłynęli na nią w takich łupinach z trawy. Jak łatwo się domyślić, nie spełniały one żadnych norm, a trawa użyta do wyplatania pokładu i żagli nie miała właściwego certyfikatu.
Te chaniebne zaniedbania bezpieczeństwa nie przeszkodziły kolonistom w dotarciu do najbardziej odległego zakątka ziemi.
Dla przypomnienia zapodam, że pierwotnym punktem startowym dla kolonizacji wysp pacyfiku były plemiona aborygenów z Tajwanu – ok 3500 p.n.e.

IMGP7886

Ci to mieli cojones! Wyglądali mniej więcej tak:

EasterIsland_native

Niestety – a m oże na szczęście – współczynnik ducha bojowego jest wśród nich obecny na szczątkowym poziomie. Widoczny na zdjęciu tubylec, lękając się utracenia duszy, uciekł przed moim aparatem fotograficznym.
IMGP7654
Błąkając się po uliczkach, dotarłem do domu lokalnego artysty rzeźbiarza.
IMGP8965
.
.
Jak się okazuje moja zdolność wyrażania myśli w języku Konkwistadorów wystarczyła aby obmienić się na suweniry, o czym będzie w ostatnim poście. ha ha ha!
IMGP8941

.
Ten rzeźbiący gość ma na klacie wytatuowanego głównego boga w miejscowej mitologii.
IMGP8962
.
A tak wyglądają mieszkańcy wyspy płci przeciwnej. Tzn. przeciwnej jak dla kogo. Wiadomo o co chodzi.
IMGP8943

Część II. Eksploracja wyspy

Oczywiście aby tradycji stało się zadość, należało wspiąć sie na najwyższy szczyt na wyspie.
Tradycja pochodzi z Tajemniczej Wyspy, jakby ktoś nie zakumał.

Tak wygląda morze dookoła z połowy wysokości góry położonej na północy.
IMGP7979
Niebo i morze miały niesamowity kolor.

A na samym szczycie niespodzianka – krater. A w kraterze – drzewo do czytania książek.
IMGP8013

Pierwotnie drzew było więcej, ale przerobili je na książki. HA HA HA!
IMGP8021

A tak wogóle,to kto z was (nie licząc mnie) zjechał na krechę rowerem do krateru wulkanu?
IMGP8019

Nie słyszę!

IMGP8845
IMGP8866
IMGP8786
9
IMGP8672

IMGP8483
IMGP8471
3
IMGP8468
IMGP8464--a

5

IMGP7829
IMGP7825

IMGP7820
6

Słow kilka o złotej śróbce w pępku

Któż nie zna tego słynnego kawału popularnego w podstawówce i przedszkolu?
Jedna wersja tej słynnej klasyki kawałów jest tu:
http://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=3&i=976695&t=976695

Ja słyszałem wersję z Wyspą Wielkanocną i będę się jej kurczowo trzymał sprawdzając jednocześnie co się stanie z moją śróbką, jeśli znajdę się we właściwym miejscu.

IMGP8185
IMGP8130
IMGP8187
IMGP8189
IMGP8191

Wigilia – jaskinie mówią ludzkim głosem

Niniejszym otwieram konkurs bożonarodzeniowy – edycja 2011.

IMGP8193
IMGP8198
IMGP8210
IMGP8370

PYTANIE: Która wigilia była najdziwniejsza?

- 2005: “Durne przyjęcie dla Tajwańczyków w jakiejś – i tu uwaga – meksykańskiej restauracji w Tajpej. Naiwnie wtedy myślałem, że nic dziwniejszego w święta mi się nie przydaży.

- 2006: “Przygarnięty przez aborygenów w górskiej wiosce 2000m npm na Tajwanie. Jak wyciągnęli ze mnie, że planuję spać w namiocie, stosując persfazję i środki przymusu nakarmili wigilijną wieczerzą z grilla (owoce morza) oraz przenocowali w ich pensjonacie (za darmo).

- 2007: “Wizyta w kraju samurajów” i wieczerza wigilijna z ich potomkami przy jednym stole – a w zasadzie jednym, ale mówiącym po polsku, oraz garstką przebywających w kraju kwitnącej wiśni rodaków (całkowicie mi obcych).

- 2008: przerwa w życiorysie

- 2009: Obozowanie na bunkrze na wyspie Jinmen

http://madeintaiwan.gavagai.pl/?p=1635

- 2010: Zabłądzenie w dżungli i nocleg w korycie strumienia

http://madeintaiwan.gavagai.pl/?p=1244

- 2011: W jaskini z widokiem na ocean na jego środku zresztą.

Odpowiedzi proszę nadsyłać na kartkach pocztowych lub wpisywać w komentarze poniżej.

Cz. 6 – Rajd Dakar i Kanion Colca

No Comments

Jadę sobie spokojnie, patrzę… a tu blokada policyjna!
Myślę sobie – MAJĄ MNIE!

Ale nie! Okazało się, że natrafiłem na rajd Dakar, który akurat musiał mi przeciąć drogę!

Przez trzy godziny musiałem sterczeć, czytać książkę
398716_10150549751767969_531767968_8796789_1566389468_n

…robić zdjęcia samochodom…
402415_10150549751862969_531767968_8796790_1941339616_n

…i zaprzyjaźniać się z pechowcami, którym rozwalił się środek transportu.
Peru_Raid_Dakkar

Przynajmniej się napatrzyłem jak wygląda mapnik w rajdowym motorze.
393833_10150549751942969_531767968_8796791_2078278594_n

… i udało mi się pstryknąć słitfocię naszej ekipie.
IMGP2674

Ale moim celem był kanion Colca, do którego – z przygodami bo z przygodami – dotarłem!
Takie były widoki
IMGP2733

A tak stolica regionu – miasto Chivay
IMGP3011

IMGP3026

Jadłospis mieszkańców kanionu wygląda tak, że oni – posłuchajcie proszę ja ciebie – żrą chomiki!!
402142_10150549743002969_531767968_8796753_1103000558_n
Ich mięso jest drogim przysmakiem zżeranym przy specjalnych okazjach.
.
.
.
Wyprawa na koniec drogi i z powrotem

Ponieważ niż mnie nie bolało za bardzo z tyłu od ciągłej jazdy, wyruszyłem zaobaczyć co jast na końcu drogi…
Jadąc po wertepach natrafiłem w kolejności nie-chronologicznej

miejscowych orających pole. Napoili mnie lokalnym napojem ze sfermentowanej kukuryczy, zwanym chicha. Dali mi nawet poprowadzić trochę – zdjęcia nie pokaże, bo nie zasługujecie. Powiem jedno – zarąbiście ciężka robota.
IMGP3120

Na ludzi karczujących drzewa, którym pomogłem w tym produktywnym zajęciu. Pień tachany właśnie na samochód miał 1,5 tony
IMGP3179

A tak wyglądał koniec drogi: pola, pola i przepaść do której
IMGP3321

z narażeniem życia
IMGP3255

zbliżałem się… aż dotarłem.
IMGP3270
Zdjęcie robione metodą “wygarnąś z kałacha zza węgła”. Mówiąc prosto – podczołgałem się do krawędzi (na szczęście porywisty wiatr wiał od strony czeluści) i wypstrykałem.

.
.
.
Podczas powrotu zadziałało moje tradycyjne już szczęście.
Otóż w jednej z mijanych wiosek trafiłem na całonocny festyn!

Tak szykuje się ichniejsza młodzież
IMGP3412

W przerwach między tańcami wszyscy posilają się taką zupą
IMGP3429

A potem znowu w tan!
IMGP3445

A to pamiątkowe zdjęcie z mieskańcami, jak już mnie przyjęli do swojego plemienia.
IMGP3425

I koniec wyprawy.

Ponieważ miejsce jest związane z Polską, dajemy tu małe post-scriptum.
Rzeką przez kanion jako pierwsi spłynęli Polacy:
http://www.podroze.pl/dzial/kierunki/kanion-polakow/914/

Więc nei odmówiłem sobie uczcić tego pamiętnego wydarzenia minutą spływu.
IMGP3628

Niestety tylko minutą, bo dali mi za mały kajak i po zrobieniu grzyba (niestety brak zdjęć! gość zamiast je zrobić od razu rzucił się z pomocą) stwierdziłem, że wysiadam. Ale co popłynąlem to moje.

Wracając przez wertepy wzdół kanionu musiałem pokątnie kupić trochę wahy. Generalnie nocleg miał miejsce w najbardziej odciętej od świata wiosce w jakiej w życiu byłem. 6-7 godzin jazdy przez wertepy w każdym kierunku.
IMGP3832

Co jednak mnie zupełnie zamurowało – na szczęście tylko w przenośni – to fakt, że szkoła w tym mini-miasteczku nosiła imię Jana Pawła II.
IMGP3839

Nazwę nadano na cześć Polaków, którzy 30 lat wcześniej spłynęli rzeką. Czego dowiedziałem się od właściciela osiołka widocznego na poniższym zdjęciu.
IMGP3869

Ciąg dalszy nastąpi.

Cz. 4 Chile i gwiazdy

No Comments

nowy_motor – nowy motor

391098_10150514169342969_531767968_8674280_1517833024_n
399683_10150514165497969_531767968_8674268_1455541776_n

Cz. 5 – Starcie z oddziałem Chilijskiej armii

No Comments

Powodowany impulsem tuż przed przejechaniem do Peru zrobiłem sobie wycieczkę całodniową na wysokość 4800m do jeziora Chungara.

I tu niespodzianka!
Na wysokości około 4200 napatoczyłem się na oddział armii chilijskiej.
stwierdziłem, że przejadę się tam i z powrotem do jeziora Chungara w Chile (4517m npm).

dali sobie zrobić zdjęcie (robił sam porucznik. A z wymiany podarków za jedną z monet które kupiłem z Wami na Kole w październiku + naszywkę armii tajwańskiej (akurat miałem!) dostałem naszywkę chilijską oraz – KURDE! – dystynkcję od tego porucznika, który robił zdjęcie grupowe.

imgp1946
Zajebista pamiątka – lepszej nie zabiorę z Chile!
imgp1948

cz. 1 Kolejny blogier odkrywa ameryke

No Comments

Jak wszyscy dobrze wiemy, potomkowie skazaców i wykolejeńców, wywiezieni do Nowego Świata, wymordowali jego mieszkańców i zajęli ich ziemie. Później stworzyli światowe imperium i trzymają nas wszystkich za twarz jednocześnie robiąc tzw. dobre miny do złej gry. (czyli produkują bomby i inne bronie grając o najwyższe stawki na szachownicy naszego świata.

Władza ta opiera się na dwóch filarach: robieniu wody z mózgu i kontroli drukowania kasy. Korzystając z okazji, unaoczniłem sobie oba miejsca.

1) Fabryka marzeń, zwana potocznie Holiłud, pełna jest zwariowanych i ekscentrcznych producentów i reżyserów. Wystarczyło, że zapuściłem się przysłowiowe pińćset metrów w dzielnicę willową, a już zaprzyjaźniłem się z egzemplarzem wzorcowym:

394757_10150507264707969_531767968_8638001_2116181166_n

Nastąpiła wymiana barterowa: ja wyprowadziłem pięknej pani pieski, a ona zrobiła dokumentację fotograficzną.
Przejażdżka zarąbistym samochodem ekscentrycznego producenta – gratis!

383103_10150507263112969_531767968_8637990_1393750923_n

Wszystkiego najlepszego z okazji dnia zwycięstwa!

No Comments

Niniejszym, z okazji rocznicy zwycięstwa nad bratnim ustrojem socjalistycznym, składam najszczersze gratulacje i powinszowania oficerom wywiadu inwigilującym niniejszy blog!

I tutaj wersja BEHIND THE SCENES:


I tu się ze służb specjalnych nie ma co śmiać. One czekają tylko żeby załomotać kolbami w twoje drzwi:

Rok 2012 się zbliża

No Comments

W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy przedsmak tego, co czeka nas już za 21 miesięcy – w grudniu 2012.
Japonię cofnęło do kamienia łupanego – po żarcie zamiast do supermarketu wybierają się do pobliskiego lasu.

Jeśli uważacie to za barbarzyństwo, to proszę bardzo. Przynajmniej zwierzęta mogą spieprzać i tym samym ewoluować w kierunku większych prędkości (asymptotycznie ku prędkości światła)

Co jednak powiecie na to:

To jest dopiero barbarzyństwo!

Powrót E.T. – wreszcie prawda ujawniona

No Comments

Wyprawa noworoczna 2011

No Comments

Z deszczowego Tajpej trzeba się raz na jakiś czas wyrwać po porcję witaminy A, czy której tam, która powstaje pod wpływem Słońca, czyli gwiazdy najbliższej Ziemi.
Wieczorno-nocna wyprawa

zakończyła się sukcesem. Światło na końcu tunelu nie okazało się pędzącym z naprzeciwka pociągiem pancernym, ale słońcem.
imgp1005a

Jak zwykle moja droga prowadziła przez szereg niebezpieczeństw.
imgp1001a

Przejechałem też przez dywan w salonie jaskiniowców.
imgp0889a

Nagrodą był piękny kurort ukryty w dolinie pośrodku do niedawna (80 lat) całkowicie niedostępnych gór.
imgp0904a

Drogę wykupi Japońce, władające Tajwanem 100 lat temu. Wzdłuż obecnej asfaltówki można się natknąć na wiele dawnych, częściowo nieczynnych szlaków wspinaczkowych
imgp0960a

Które są cudne.
imgp0988a

I kończą się często tak:
imgp0976a
Akurat w tym miejscu stwierdziwszy w czasie robienia zdjęcia że zaraz kolejny kawał zbocza może runąć w dół, miałem niezłego stracha. Zapewniam, że robi wrażenie znacznie lepiej niż na zdjęciu.

Aby dotrzeć do tych urokliwych zakamarków, z narażeniem życia przedzierałem się przez chaszcze i zagrożone osunięciem zbocza, więc proszę o słowa zachęty.

Więcej zdjęć wkrótce.
Dobranoc!
imgp1029

Jak Tawjańczycy imprezują

No Comments

Pracowity naród Tajwański, gdy już odtrąbią fajrant w fabrykach elektroniki, którymi wyspa jest usiana, muszą zagospodarować swój czas wolny.
Niektórzy w tym celu liczą ziarenka ryżu, inni zaś, pielęgnują tradycje kawaleryjskie.

Najpopularniejszym sportem jest jednak pożeranie morskich potworów.

imag0989
.
Nie obejdzie się też od pożerania naszych opierzonych braci i sióstr.
Jak zwykle głowa nieszczęśnego stworzenia idzie na ruszt razem z resztą – pociętą razem z układem kostnym.
imag0992
.
Gdy już kołduny sobie ponapychali, mieszkańcy Tajwanu zaczynają rzęzić w sito, czyli śpiewać karaoke.
Kto oglądał film “Lost in Translation”, wie o co chodzi.
imag0995
.
A potem nastąpiło najciekawsze zjawisko etnograficzne. Okazało się, że jubilat zaprosił na impreze tancerki topless, kurwy i ladacznice.
Jednak córa koryntu (na pewno nie wie gdzie leżał Korynt, ale co tam), za gażę 3000NT$ (300PLN) plus napiwki, chodziła na golasa i przytulała chętnych.
imag1000
.
Akcja wyglądała często tak, że ktoś złośliwy dawał jej parę setek i wskazywał ofiarę, swojego np. kumpla, na ofiarę obściskiwania.
imag1003
.
Było bardzo śmieszne. Na ten czas dzieci wyproszono na zewnątrz restauracji.
.
Następnie był striptease (tak to się pisze?) i tańce na scenie.
Potem, jak zahipnotyzowany pacjent wracający do swego dizeciństwa, wszyscy grzecznie wrócili do śpiewania karaoke.
imag1008
.
Gdy dzieci wróciły już po tym porażającym spektaklu kusicielek i ladacznic, wszyscy zaczęli obżerać się słodyczami, promowanymi w mediach przez lobby dentystyczne i stowarzyszenie lekarzy kardiologów.
imag1007
.

Później nastąpiła kulminacja imprezy – losowanie telewizora FLAT LCD pośród obecnych. Głowę dam, że gość który go wygrał, pracuje na codzień przy linii montażowej produkującej takie same telewizory.
imag1011
.
Po zakończeniu konkursu, znowu zaczęli wyć do mikrofonu. Tym razem wycia i ryki połączyli z usiłowaniami przekazania swojego stylu życia kolejnemu pokoleniu.
imag1018

I tyle. Koniec.
A ty, zamiast siedzieć podłączony do internetu

imag1023

wyszedł byś na dwór!

69987637

Older Entries